Wróć do poradnika
Fotografia ślubna

Sesja poślubna w Dźwirzynie – Justyna i Dominik

1 października 2026
3 min czytania
Justyna i Dominik z pieskiem na plaży w Dźwirzynie — sesja poślubna

Justyna i Dominik umówili się ze mną na sesję poślubną w Dźwirzynie ponad osiem miesięcy po ślubie. Sukienka i garnitur dawno wisiały w szafie, więc nawet nie próbowaliśmy do nich wracać. Przyjechali w swoich ubraniach i ze swoim pieskiem.

Od pierwszych minut było widać, że to nie jest „dalszy ciąg ślubu”, tylko ich własny dzień — spacer, las, wydmy, plaża i pies, który co chwilę wchodził w kadr.

Światło i trasa

Sesję zaplanowaliśmy na popołudnie przechodzące w wieczór — zależało mi na miękkim, rozproszonym świetle, bez ostrych cieni i przepalonych kadrów.

Trasa prowadziła przez las, gdzie promienie słońca przebijały się między drzewami, dając naturalne podświetlenie bez żadnej dodatkowej lampy. Stamtąd przeszliśmy przez wydmy — surowszy, bardziej kontrastowy kadr — aż na plażę, gdzie zrobiło się najspokojniej: szeroka przestrzeń, piasek, zachodzące światło.

Justyna i Dominik w lesie pod Dźwirzynem, słońce przebija się między drzewami

Trzy różne scenerie w jednej sesji dały trzy różne nastroje: ciepły i intymny w lesie, dynamiczny na wydmach, spokojny i szeroki na plaży.

Spacer pary z pieskiem brzegiem morza w Dźwirzynie

Pies w kadrze

Największym wyzwaniem był pies — mały i bardzo ruchliwy. Nie dało się go ustawić ani poprosić o powtórzenie ujęcia. Trzeba było pracować na jego warunkach: łapać moment, kiedy akurat biegł w dobrą stronę, siadał przy Justynie i Dominiku albo na chwilę się zatrzymywał.

To nie przeszkodziło sesji — wręcz przeciwnie. Najlepsze kadry z psem wyszły właśnie wtedy, kiedy nikt nic nie reżyserował: on robił swoje, para reagowała naturalnie, a ja musiałem być gotowy na klik w ułamku sekundy.

Czarno-biały portret Justyny przytulającej pieska

Efekt

Z sesji trafiło do pary 55 zdjęć — naturalnych, bez pozowania na siłę, z miejscami, do których w dniu ślubu nie dałoby się dojechać, i z psem jako pełnoprawnym uczestnikiem sesji, a nie dodatkiem.

Justyna i Dominik podsumowali to tak:

„Zdecydowanie polecamy Michała! ❤️ Współpraca z nim podczas naszego ślubu i sesji poślubnej to czysta przyjemność. Jego profesjonalizm i zaangażowanie były widoczne od pierwszego kontaktu. 🏆🥇 W dniu ślubu potrafił uchwycić najważniejsze momenty, nie będąc przy tym inwazyjny, co było dla nas bardzo ważne. Sesja poślubna spełniła nasze marzenia – zdjęcia są naturalne, pełne emocji i świetnie skomponowane. Na sesje mogliśmy zabrać pieska 🐕 cudowna pamiątka na całe życie! 🥹 Efekty przerosły nasze oczekiwania, a współpraca z Michałem to niezapomniana przygoda. Polecamy z całego serca ♥️ i jeszcze raz baaardzo dziękujemy.”

Czego uczy ta realizacja?

Sesja poślubna nie musi odbyć się „na czas” i nie musi wyglądać jak powtórka ślubu. Im dalej od dnia ślubu, tym bardziej staje się sesją pary — ich stylu, ich miejsc, czasem ich psa — a nie rekonstrukcją tego, co już było.

Planujecie ślub w Koszalinie lub okolicy i chcecie mieć sesję poślubną w pakiecie? Napiszcie przez kontakt — opowiedzcie mi o swoim dniu, a resztę ustalimy razem.

Wróć do poradnika
Michał Derewecki

Michał Derewecki

Fotografuję emocje i przestrzenie w Koszalinie przy użyciu systemu **Fuji GFX 50sII**. Jako trener pływania i fotograf łączę pasję do detali z profesjonalizmem. Jeśli planujesz ślub lub sesję nieruchomości, napisz do mnie.